Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 maja 2017

Baśniowa lalka



Dziś przedstawiam Wam baśniową lalkę i chyba nie muszę nikomu mówić z jakiej bajki czerpałam inspirację. Lalka powstała bardzo szybko, bo chyba w 3 krótkie wieczory, ale miałam ogromną motywację.

Lalka z włóczki alize cotton gold plus z użyciem szydełka i drutów. Wzór własny, wymyślany na bieżąco :) Lalka ma ok 25-30 cm - niestety zapomniałam zmierzyć zanim oddałam w dobre rączki.

Od tygodnia ma nową właścicielkę - uroczą Z.

W planach mam kolejne, choć nie koniecznie bajkowe lalki, w końcu tyle małych dziewczynek w koło do obdarowania...

























Pozdrawiam i zapraszam wkrótce kolejna robótka :)

sobota, 29 kwietnia 2017

przeszłe i przyszłe kwietniowe sploty

Myślałam, że nie zmobilizuje się do napisania posta w tym miesiącu, ale dziś uświadomiłam sobie jak dawno mnie tu nie było. Wszystko dzięki temu, że postanowiłam sobie uprosić wieczorne rytuały z moimi małymi chłopcami; w efekcie czego zasypiam nieraz wcześniej niż oni :) ma to swoje dobre i złe strony po pierwsze jestem bardziej niż zwykle wyspana, a z drugiej strony mniej mam czasu na dzierganie. Poza tym mój wolny czas zabiera mi także poszukiwanie nowej pracy i inwestycje we własny kapitał ludzki. Ale dość o tym co nie związane z dzierganiem :)

Dzisiejszy post to wielki miszmasz tego co dziergałam i mam zamiar wydziergać w najbliższym czasie :)

Po pierwsze - torebeczka zrobiona dawno temu na szydełku; było ich trochę więcej, ale zdjęcia leżakują i dojrzewają. Mam nadzieję, że kiedyś doczekają się osobnego posta. Wszystkie rozdane i służy nowym właścicielkom :)



Po drugie - abażur! To było wyzwanie, nie dość, ze nowy ścieg, to jeszcze trzeba było kombinować jak dodać, ująć oczka, żeby wszystko ładnie wyglądało. Robiłam prułam i tak kilka razy, aż w końcu wyszło to co prezentuję na zdjęciu, gdzie w roli stojaka butelka przepysznego cydru :D Abażur na zamówienie, niebawem pomknie do nowej właścicielki :)



Po trzecie koszyczki. Uwielbiam je pleść, robią się szybko i są takie urocze. Tym razem wyplotłam trzy, ale jeszcze trochę włóczki zostało, więc na pewno powstanie coś jeszcze. Materiał to KotToOn t-shirt yarn - dla mnie nowość, dość przyjemnie się z nią pracuje, jednak ma mały minus - trochę farbuje ręce.



Po czwarte - sweter. To chyba mój najtrudniejszy projekt do tej pory. Zajmuje mi już wiele czasu, a póki co końca nie widać. Raz zrobiony niemal w całości sprułam, bo stwierdziłam że jest zbyt oversize. Wydziergałam na nowo w mniejszym rozmiarze i stwierdziłam, że dekolt nie bardzo mi pasuje. Ostatecznie przerabiam go na luźny kardigan. Mam nadzieję, że powiedzenie do trzech razy sztuka będzie hasłem dla tego projektu :) Na usprawiedliwienie dodam, że robię go całkiem bez wzoru, poza tym co urodzi się w mojej głowie.




Po piąte - poduszka. Powstaje międzyczasie, na zamówienie dla cierpliwej "minkowej cioci". Gruba włoczka powoduje, że plecie się fajnie i szybko, efekt końcowy na pewno zaprezentuje w osobnym poście. Nieskromnie powiem, ze póki co efekt zadowala przyszłą właścicielkę :)



Po szóste - lalka. Póki co nie rozpoczęta praca, ale musi powstać dość szybko, bo za kilka dni wręczę ją pewnej kilkuletniej damie :)



To byłoby na tyle z mojej wyliczanki, mam nadzieję, że w kolejnym miesiącu zarówno ja jak i Wy będziemy tu częściej zaglądać za sprawą moich splotów.

Zapraszam Was wkrótce! Póki co życzę Wam udanego długiego weekendu :)

poniedziałek, 13 marca 2017

Lalka z wzoru Amigurumi Today


Siódma zabawka, czwarta lalka; tym razem z konkretnego wzoru, a nie twórczość własna. Lalka bardzo czasochłonna (przynajmniej jak dla mnie). Dziergało się przyjemnie za sprawą włóczki (gazzal cotton baby), szydełko nr 2. Wyjątkiem jest czapka i torebka, które powstały inaczej niż zakłada wzór i z innej włóczki niż reszta lalki (alize cotton gold plus). Poza tym z powodu braku gotowych oczek, w mojej lalce oczka wyszyte są czarnym kordonkiem - ale i tak wyszły całkiem nieźle :)

Lalka nie ma jeszcze imienia, nie ma też jeszcze nowej właścicielki, choć moi chłopcy z chęcią zrobiliby z niej użytek, ale chyba nie taki jak ja bym sobie wymarzyła.

Cóż więcej pisać, poza tym, że na pewno nie jest to moja ostatnia wersja tej lalki.
Zatem zapraszam, tym razem, do skromnej galerii, z powodu "wielo-etatowości" fotografa :D


 




 


 



A Wam jak się podoba? :)



sobota, 25 lutego 2017

Żyrafa nr 1


Dziś przedstawiam Wam - ŻYRAFĘ.

Żyrafa jest moją piątą zabawką stworzoną własnoręcznie na szydełku. Nieskromnie powiem, ze wyszła świetnie i jestem z niej dumna; a jak już wiadomo jest ona "załącznikiem" do kocyka, o którym pisałam kilka dni temu. 

Co tu dużo pisać, poza tym, że zabawkę robiło się przyjemnie i dość szybko, bo podwójną nitką. Włóczka taka sama jak w przypadku kocyka (gazzal cotton baby) szydełko nr 3,5. Zużyłam cały motek żółtej włóczki i niewielkie ilości włóczek w kolorze turkusowym i szarym. Oczy i nos wyszyte czarnym kordonkiem.

Aha najważniejsze - wzór - częściowo dostępny TU a częściowo inwencja własna :)

Żyrafa dzielnie pozowała do zdjęć, z których wybrałam poniższe (nie mogłam się zdecydować, dlatego jest ich aż tyle, choć to i tak nie wszystkie ujęcia). :)





































A już niebawem kolejna zabawka :)

czwartek, 9 lutego 2017

Kosze, koszyki, koszyczki....



Zgodnie z fejsbukowymi zapowiedziami, przedstawiam dziergane dawno i niedawno koszyki.
Nie będę wiele o nich pisać, bo uważam ze lepiej pooglądać :) Dla zainteresowanych dodam, ze do przygotowania przedstawianych koszyków potrzebne są:
  • sznurek bawełniany (zużyłam 2, z białego powstał jeden duży koszyk, z niebieskiego dwa mniejsze, różnej wielkości)
  • szydełko nr 9
  • trochę wolnego czasu - na szczęście dzierga się je bardzo szybko i przyjemnie.
Koszyki, to puki co to moje ulubione sznurkowe twory, ze względu na łatwość wykonania i niewielki nakład czasu.



Wszystkie razem





Biały koszyk solo









Niebieski okrągły







Na koniec najmniejszy - niebieski







Już teraz mogę powiedzieć, że to na pewno nie są moje ostatnie koszyki. Domowe zapotrzebowanie na wszelkiego rodzaju koszyczki, pojemniczki rośnie, więc będę miała jak wykazać się i czym pochwalić w przyszłości. :)

sobota, 17 grudnia 2016

Sznurkowy dywan

Od dawna zbierałam się z zamiarem zrobienia dywanu do sypialni. Zawsze coś stawało na drodze; najpierw, nie wiedziałam jak taki dywan zrobić - tzn jakich materiałów użyć i w jakiej ilości. Dalej zastanawiałam się nad odpowiednimi kolorami - jak wiadomo kolory na ekranie monitora wyglądają nieco inaczej niż w rzeczywistości - szczególnie jeśli korzystamy z czegoś po raz pierwszy.
Jakim ściegiem zrobić ów dywan.to było kolejne pytanie. Odpowiedzi szybko odnalazłam na różnych blogach i zdjęciach od "wuja google" :)

Pierwszy wybór padł na sznurki w kolorze szarym, jasno-niebieskim i białym.



Ostatecznie, po dwóch pruciach powstał dywan w kolorze szaro-turkusowym, pleciony półsłupkami, mający ok 65x100 cm. Może skromna nie będę, ale jak na pierwszy wyrób tego rodzaju i fakt, że przygodę z szydełkiem rozpoczęłam stosunkowo niedawno, uważam że wyszedł całkiem nieźle :) Choć od strony gdzie rozpoczynałam, wyplatałam go ciut za luźno, to raczej znajdzie swoje miejsce obok sypialnianego łóżka. :) Chyba że jakimś cudem ponarzekam na nadmiar wolnego czasu, to nie wykluczone że dywan przerobie, aby był idealny, ale z drugiej strony rękodzieło nie może być idealne w każdym calu...

Finalnie przedstawiam dywan z różnych perspektyw